poniedziałek, 4 kwietnia 2011

ona bez wymiaru

mówią, że bezgraniczna
że pomnaża w nieskończoność nieskończoność
bywa wściekła, w porywach liryczna
metafizyka i doskonała ułomność

mówią, że ta prawdziwa wieczna
odwiecznie zagadkowa choć znana
jak sąsiadka co w alkowie niegrzeczna
a w kościele nobliwie poważna

nie mówią, że recepta bez wagi
będą mówić, mówić, mówić bez końca
nie ujmując niepojętej nierozwagi
ręki, którą bez ostrzeżenia kąsa

4 X skomentowano:

Małgosia pisze...

Otacza nas enigmatyczna...i tak już zostanie, choć, zagadkowością swoja niejednego nęci

mimi pisze...

Witaj, moja ulubiona Poetko, zgadnij kto?;)Cieszę się, że poszerzasz horyzonty. Pisz, pisz, pisz! Serdeczności - mirabelle:*

Anonimowy pisze...

Eluniu..bardzo się cieszę:))
Pozdrawiam:)
Am_ber

Ela Gruszfeld pisze...

Małgosiu, Mirabelko, Beaciu - dzięki serdeczne :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.