środa, 11 grudnia 2013

Maminsynek

Był raz sobie maminsynek.
Miał pretensje do dziewczynek,
że dla mamy niewłaściwe –
jedna chuda, druga krzywa...

Trzecia ma za mały trzosik,
czwartej mama wprost nie znosi.
Moc felerów, same wady.
Maminsynek ma zasady!

Nie chce takiej, której matka nie oceni:
mądra, gładka, bogobojna i życzliwa...
Taka mać nieustępliwa była i wymagająca,
że się w życie syna wtrąca

wciąż. A skutek zamierzony:
syn jest dla niej, nie dla żony!
Został starym kawalerem.
Sam. Choć kobiet było wiele.

0 X skomentowano:

Obsługiwane przez usługę Blogger.