niedziela, 15 grudnia 2013

Re - kolekcje

Kolejny Adwentowy Tydzień -
podobne dawnym, rekolekcje.
Tylko to życie zakręcone
zadaje inne - nowe lekcje.

Biorę się za nie, rozwiązuję
układy równań. Niewiadome
korowodami w mojej głowie.
Zliczam na palcach własnych dłoni.

Liczę na siebie. Iksy plączą
przeszłe wykresy i współrzędne.
Dawne wyniki - nietrafione,
bo dane ktoś podrzucił błędne.

Wdziera się on. To z nim przez lata
matematyczny ład z pozoru.
Zanim się chłodna pewność wkradła,
że do innego zgoła wzoru

podstawialiśmy. Nic nie wyszło.
Bogatsza lufy doświadczeniem,
wiem - wyjść nie mogło. Jednak pytam:
gdzie zapodziało się sumienie?!

Nie miał, czy zgubił? Czy za nawias?
Nieścisłe stawiam hipotezy.
W czasie Adwenu, wybacz, Panie...!
Nie umiem lekko do spowiedzi...

Daj kiedyś łaskę wybaczenia,
choć on bez żalu i skrupułów,
nauczył jak ugniata ciężar
przystawionego wprost w twarz - bólu.

Czy sądzisz, Panie, że udźwignę?
Mnie więc rzuciłeś to wyzwanie?
Filigranową mnie stworzyłeś.
Sama nie sprostam. Pomóż, Panie.


3 X skomentowano:

Anonimowy pisze...

opublikuje się ten komć, czy nie... to już trzeci ? :) nasumi

Anonimowy pisze...

mówi, że udźwigniesz więcej, niż chcesz :) nas

Ela Gruszfeld pisze...

No mniej bym wolała, nasumi. Zdecydowanie mniej.... :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.